Bulimia Nervosa

Przebiega dość nietypowo: bulimicy z niepohamowanym uczuciem łapczywości objadają się aż do uczucia osłabienia, a następnie nękani wyrzutami sumienia, pozbywają się nadmiernej ilości pokarmu wymiotami, stosowaniem środków przeczyszczających i leków moczopędnych. Stosowanie tak drastycznych metod prowadzi do bardzo poważnych zaburzeń w stanie zdrowia fizycznego i psychicznego. W wielu przypadkach nieleczona bulimia kończy się śmiercią na skutek zaburzeń w układzie sercowo-naczyniowym, rozległych infekcji czy samobójstw. Od 1987 roku Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne zaliczyło bulimię do jednostek chorobowych z grupy zaburzeń odżywiania się.

Kto choruje?
Ponad 90% osób borykających się z bulimią to kobiety. Początek choroby może leżeć u podstaw rozmaitych, często dramatycznych sytuacji życiowych jak: śmierć lub ciężka choroba bliskiej osoby, rozwód, nieporozumienia rodzinne, stresy związane z egzaminami czy problemy zawodowe. U nastolatek przyczyna są najczęściej nieudane próby usamodzielnienia się, chorobliwa opiekuńczość rodziców lub brak oczekiwanych uczuć. Zazwyczaj rodzice bulimiczek są mało wrażliwi na potrzeby dziecka oraz prowadzą surowe i rygorystyczne metody wychowawcze, co sprzyja ukształtowaniu wielu zaburzeń osobowości jak: zwiększone poczucie lęku, niska samoocena i słaba tolerancja na stres. W późniejszym etapie prowadzi to do nadmiernego głodu sukcesu, osiągnięć i perfekcjonizmu. Nic więc dziwnego, że bulimiczki często spotyka się wśród studentek, oraz młodych ambitnych i przebojowych kobiet, które na co dzień odnoszą znaczące sukcesy w życiu zawodowym. Są to najczęściej kobiety zgrabne, zadbane i pewne siebie. Jednak za parawanem tej powierzchowności skrywa się człowiek głęboko wątpiący w siebie i swoje możliwości, żyjący w nieustawicznym lęku, poczuciu niższej wartości i osamotnieniu. Świadomy wewnętrznego zakłamania, popada we frustracje i różnorakie zachowania nerwicowe. Często zamyka się w sobie, podejmuje nieprzymaślane decyzje i wielokrotnie zmienia plany życiowe. Wiele osób, by poradzić sobie z dręczącym uczuciem lęku, winy i bezradności popada w różnorakie uzależnienia takie jak w alkoholizm czy narkomanie.

Gdy przychodzi atak
Większość kobiet świadoma swych odmiennych zachowań cierpi samotności. Ataki bulimii przebiegają różnie. Niektóre osoby przygotowując się do obżarstwa robią to ukradkiem, planując dokładnie każdy drobny szczegół. Inne objadają się w restauracjach, barach szybkiej obsługi, lub po prostu wędrując od sklepu do sklepu. Także sam sposób jedzenia bywa różny. Niektóre kobiety robią to w pośpiechu pozostawiając po sobie spory bałagan, inne by utrzymać wszystko w tajemnicy, posiłki konsumują powoli i uważnie, tak by nie wzbudzić jakichkolwiek podejrzeń. Napady żarłoczności mogą przyjść nagle i niespodziewanie, praktycznie o każdej porze dnia i nocy. Osoby mające pewną umiejętność kontrolowania swych emocji, dni obżarstwa często planują z wyprzedzeniem, wybierając do tego np. weekendy. Również pokarmy celebrowane podczas tych „uroczystości” nie są przypadkowe. Najlepiej gdy są to produkty miękkie, kleiste, papkowate o wysokiej kaloryczności – po prostu takie którymi można opchać się do woli . Dlatego bulimiczki najchętniej sięgają po słodycze, produkty mleczne czy konserwy mięsne. Jednak w nagłych i spontanicznych atakach rodzaj żywności nie ma większego znaczenia i zjadane może być dosłownie wszystko co znajdzie się w zasięgu ręki, nawet odpadki z kosza. W dni obżarstwa kaloryczność diety może sięgać nawet 20 000 kalorii i więcej.

Atakom bulimii zawsze towarzyszy silne napięcie emocjonalne. Przed rozpoczęciem objadania się wiele kobiet zaczyna odczuwać lęk, niepokój i zwiększoną pobudliwość nerwową. Wreszcie przychodzi atak... po czym wyładowanie napięcia i błogie odprężenie. Ale niestety to dopiero początek dramatu. Po krótkiej chwili uspokojenia powraca świadomość czynu, w żołądku zaczyna doskwierać uczucie przepełnienia, powstają nudności i katastrofalna wizja przyrostu wagi ciała. Wtedy panika, co robić...? Najczęściej kończy się to prowokowaniem wymiotów, obietnicami stosowania drakońskich diet i głodówek, oraz przysięganiem sobie poprawy. Przyrzeczenia te niestety dotrzymywane są tylko do następnego razu. Niepohamowanemu objadaniu się i wymiotom towarzyszy bardzo silne uczucie wstydu, winy i obrzydzenia do samej siebie. Napady żarłoczności wywołują w organizmie także szereg niekorzystnych zmian neurohormonalnych i metabolicznych sprzyjających wzrostowi tłuszczowej masy ciała. Świadomość utraty atrakcyjności sylwetki zmusza większość bulimiczek do stosowania różnego rodzaju diet odchudzających, tabletek, ziół przeczyszczających, leków moczopędnych oraz uprawiania intensywnych ćwiczeń fizycznych co jedynie zaostrza obraz wewnątrzustrojowych zniszczeń. Niekiedy objawy bulimii występują naprzemiennie z objawami anoreksji co piśmiennictwie określa się jako bulimareksja lub dysoreksja.

Rozpoznanie i leczenie
Większość kobiet borykających się z bulimią zgłasza się do lekarza z dolegliwościami ze strony przewodu pokarmowego, zaburzeniami ginekologicznymi lub narastającymi stanami lękowo-depresyjnymi.

Zaawansowanej bulimii najczęściej towarzyszy:

  • uczucie zmęczenia i ospałości
  • bóle i zawroty głowy
  • arytmia i nadmierna kurczliwość serca
  • zmienny nastrój, niepokój, lęki
  • zaburzeniami miesiączkowania
  • nadmierna suchość skóry
  • zaparcia, bóle brzucha
  • uszkodzenie szkliwa zębów powodowane wymiotami kwaśnej treści żołądka
  • obrzęki gruczołów ślinowych, opuchnięcie twarzy i policzków

Swoje odmienne zachowanie bulimiczki starają się ukrywać w tajemnicy, dlatego podczas wizyt lekarskich nie przyznają się do zaburzeń odżywiania. Mało wnikliwi lekarze rzadko odkrywają prawdziwą przyczynę kłopotów zdrowotnych, w konsekwencji czego większość pacjentek leczona jest tylko pod kątem objawowym. Oczywiście terapia taka jest błędna i niekiedy nadmiar stosowanych leków może jedynie zaostrzać istniejące problemy zdrowotne.
Prawidłowy proces leczenia tej choroby jest trudny, żmudny a wyniki często przynoszą rozczarowanie. Pacjentka powinna podlegać jednocześnie opiece różnych specjalistów, głównie psychologa, psychiatry, specjalisty do spraw żywienia, oraz lekarza ogólnego. Podejście wielodyscyplinarne w leczeniu tego typu schorzeń przynosi najlepsze rezultaty. Niestety jest to możliwe jedynie w wyspecjalizowanych placówkach medycznych, których w Polsce jak dotąd jest niewiele.

Rozpoznanie bulimii opiera się na współistnieniu poniższych kryteriów:

  • Powtarzające się epizody utraty kontroli na ilością spożywanego pokarmu, np. zjedzenie w krótkim czasie (1-2 godz.) takiej ilości pożywienia, która dla większości osób byłaby zbyt duża aby można ją przyjąć w tym czasie i w podobnych okolicznościach. Jeżeli ataki żarłoczności występują częściej niż dwa razy w tygodniu przez okres 3 miesięcy, można wysunąć podejrzenie o występowanie bulimii
  • Stosowanie zachowań mających na celu unikniecie przyrostu masy ciała ( wymioty, środki przeczyszczające, leki moczopędne, nadmierna aktywność fizyczna).
  • Utrzymujące się uczucie winy, leku, obniżonego poziomu nastroju
  • Brak akceptacji swojego wyglądu i osobowości

Im wcześniej zostanie postawiona właściwa diagnoza i wdrożony prawidłowy program leczenia tym rokowania są lepsze. Jeżeli jednak bulimia trwa kilka lat szansę na całkowite wyleczenie ma jedynie co piąta pacjentka. W takich przypadkach można jedynie załagodzić przebieg choroby, jednak w chwilach wzmożonego stresu lub w okresie niespodziewanych zmian życiowych ataki zazwyczaj powracają ze zdwojona siłą. Jest to dla bulimiczek jedyna metoda na rozładowanie napięcia emocjonalnego i uczucia bezradności.

Rola psychiatry i psychologa
Leczenie bulimii polega głównie na zastosowaniu odpowiednich technik psychoterapeutycznych. W terapię zaangażowana powinna być nie tylko chora ale również pozostali domownicy. Taki model leczenia sprzyja rozwiązywaniu problemów psychologicznych całej rodziny, opiera się na wzmocnieniu relacji, uzyskiwaniu kompromisów oraz wzajemnym wspieraniu się pomiędzy poszczególnymi jej członkami. Ponieważ bulimiczki borykają się z wysokim poczuciem lęku, krytyczną oceną swojego wyglądu i osobowości, pomocna obok terapii indywidualnej może okazać się także terapia grupowa.
Na ilość przyjmowanego pokarmu w dużej mierze wpływa niski poziom serotoniny w mózgu – neuroprzekaźnika osłabiającego apetyt. Zastosowanie leków wpływających na zwiększenie tego związku w mózgu (Fluoksetyna, Bioxetin, Prozac ) może być pomocne w osłabieniu ataków żarłoczności. Należy jednak pamiętać, że osoby chore na bulimię jedzą nie dlatego, że czują się głodne, ale dlatego, że istnieje u nich potrzeba objadania się, więc skutek działania leków wcale nie musi być korzystny.

Specjalista do spraw żywienia
Ponieważ bulimia zaliczana jest do jednostek chorobowych z grupy zaburzeń odżywiania się, ogromną rolę w procesie terapii odgrywa kształtowanie w pacjentce określonych postaw wobec jedzenia. Wiele kobiet, w wyniku wieloletniego powielania błędów dietetycznych utraciło kontrolę nad prawidłowym sposobem żywienia i dlatego niezbędne jest przekazanie im odpowiedniej wiedzy. Wszelkie zmiany w diecie muszą być wprowadzane niezwykle ostrożnie. W pierwszym etapie leczenia należy dążyć do eliminowania błędów dietetycznych zagrażających bezpośrednio zdrowiu i życiu pacjentki, a następnie na zasadzie kompromisów delikatnie wdrażać zasady prawidłowego żywienia, które pacjentka jest w stanie danym czasie zaakceptować. Nad całością terapii powinien zawsze czuwać lekarz ogólny, którego zadaniem jest łagodzenie dolegliwości wynikłych z przebiegu tej choroby.

źródło:olimp-labs.com

Komentarze


Stronę internetową prowadzi Fundacja Studio Psychologii Zdrowia Fundacja Studio Psychologii Zdrowia

Strona współfinansowana ze środków Funduszu Rozwiązywania Problemów Hazardowych

 

Copyright © Uzależnienia behawioralne 2016

 

 

Proszę czekać...