O uzależnieniuPatologiczny hazard

Co cię chroni, a co naraża na uzależnienie od hazardu? Lista czynników

Nałogowe uprawianie hazardu to uzależnienie, które dotyka od 0,5 do 2 proc. populacji. Jednak większość z nas przynajmniej raz w życiu miała styczność z jedną z odmian hazardu. Wskaźnik ten wynosi od 70 do 90 proc. Gra wciąga szybko i z tego powodu warto wiedzieć, jakie czynniki skłaniają nas do uzależnienia od hazardu, a jakie nas przed tym chronią.

Dostępność
To czynnik wymieniany przez ekspertów jako pierwszy i najważniejszy. Mała dostępność chroni przed uzależnieniem, duża dostępność – naraża nas na nie – to logiczne. Z tego powodu znakomita większość uzależnionych zaczyna od automatów – stoją one w różnych miejscach: barach, pubach i wcale nie trzeba wybierać się do kasyna czy drogiego lokalu, by je spotkać. Zdaniem osób uzależnionych, „salony gier” są wszędzie.

Ponadto na automatach gra się małymi kwotami, co tworzy pozory niewinnej zabawy, a zasady gry są bardzo proste. „Wszechobecność automatów sprawia, że bardzo łatwo jest nawiązać pierwszy kontakt z grą: zobaczyć grających, zainteresować się specyficzną atmosferą takich miejsc, zobaczyć moment wygranej, biernie towarzyszyć znajomym w grze. Kolejny krok to chęć spróbowania” – czytamy w raporcie CBOS.

Osobowość
Listę cech osobowości, które sprzyjają uzależnieniu od hazardu, rozpoczynają niedojrzałość emocjonalna i społeczna oraz brak umiejętności radzenia sobie z emocjami i problemami. Dla takich osób hazard stanowi formę ucieczki, swoistą „odskocznię”, która pozwala na oderwanie się od realnego życia.

Stanowczo powinny uważać osoby z niskim poczuciem własnej wartości. Takie, które nie czują się akceptowane i szanowane, zwłaszcza przez najbliższych. Wówczas hazard staje się dla nich sposobem na zaspokojenie potrzeb emocjonalnych. Czynnikiem ryzyka jest także ocenianie swej wartości przez pryzmat zamożności. Jeśli pieniądze powodują, że rośniemy we własnych oczach, powinniśmy trzymać się z daleka od gier hazardowych.

Nałogowy hazard zagraża również osobom, które czują dominującą potrzebę odniesienia sukcesu, wygrywania, bycia najlepszymi – niekoniecznie w wyniku poczucia niskiej wartości. Chęć rywalizacji, błyszczenia w towarzystwie może spowodować, że podczas gry poczujemy się jak ryba w wodzie, a to niesie ze sobą duże ryzyko uzależnienia. Podobnie jest, gdy odczuwamy silną potrzebę ryzyka, poszukujemy emocji i adrenaliny.

Uzależnieniu sprzyjają także poczucie alienacji i osamotnienie. Niestety każdy rodzaj samotności ma wpływ na to, czy wpadniemy w pułapkę nałogu, czy nie. Samotność fizyczna, czyli brak towarzystwa i osób bliskich na co dzień, brak porozumienia z bliskimi oraz brak poczucia wspólnoty, grupy odniesienia, ludzi, z którymi można się identyfikować – wszystko to jest wskazywane przez ekspertów jako czynnik ryzyka uzależnienia od hazardu.

Jednocześnie opozycję każdego z wyżej wymienionych czynników można traktować jak czynnik chroniący przed nałogiem. Osoby dojrzałe, ze stabilną samooceną i wysokim poczuciem własnej wartości, które nie szukają mocnych wrażeń i budują zdrowe relacje z najbliższymi, są znacznie mniej narażone na uzależnienie od hazardu.

Społeczeństwo i kultura
Badania pokazują, że czynniki o charakterze społeczno-kulturowym, czyli czynniki zewnętrzne, mają kluczowy wpływ nie na przebieg uzależnienia, lecz na jego początek. W wyniku występowania tego rodzaju czynników gracz ma ułatwiony pierwszy kontakt z hazardem, a z czasem gra staje się bardziej „oswojona”. „Nie każda osoba narażona na kontakt z tego rodzaju czynnikami zostanie patologicznym graczem, ale w zasadzie każdy problemowy hazardzista ma za sobą jakieś tego rodzaju doświadczenia” – wyjaśniają autorzy raportu CBOS.

Czynniki społeczno-kulturowe podzielono na trzy kategorie: czynniki wpływające na dzieci, czynniki wpływające na młodzież i dorosłych oraz czynniki popkulturowe. Te ostatnie wpływają na ogólny obraz hazardu, który oddziałuje na wszystkich, bez względu na wiek.

Dla dzieci szczególne znaczenie ma społeczna akceptacja gier, czyli przekonanie, że gry na pieniądze to nic złego. Ważne jest również bierne uczestnictwo, czyli przyglądanie się, jak grają dorośli. Co ciekawe, eksperci przestrzegają przed wciąganiem dzieci w grę w karty oraz przed grami, w których nagrodą są „zabawkowe” pieniądze, np. Monopol. Oczywiście nie chodzi o to, by całkowicie unikać tego typu rozrywek, lecz by była to rozrywka jedna z wielu, zawsze traktowana jak zabawa.

Z kolei młodzież podatna jest na zachęty ze strony dorosłych i rówieśników. Kiedy grają inni, młodzież chętnie się przyłącza. Na starsze dzieci „działają” też trendy oraz poczucie, że jeśli się czegoś nie zrobi, zostanie się odrzuconym przez grupę.

Do czynników popkulturowych zalicza się z kolei lansowanie hazardu jako rozrywki elitarnej, eleganckiej, kojarzącej się z „wyższymi sferami”. Szkodliwy jest również mit wielkiej wygranej, „łatwych pieniędzy”, „rozbicia banku” oraz nagłaśnianie trafienia głównych wygranych w grach liczbowych.

Na podstawie: „Oszacowanie rozpowszechnienia oraz identyfikacja czynników ryzyka i czynników chroniących: a) hazardu, w tym hazardu problemowego /patologicznego, b) innych uzależnień  behawioralnych”, Fundacja Centrum Badania Opinii Społecznej, termin realizacji: 2011-2012

Zostaw komentarz