Poradnik rodzica

Depresja u dzieci. Na co zwracać uwagę?

depresja u dzieci

Depresja u dzieci staje się zjawiskiem coraz powszechniejszym i coraz bardziej niepokojącym. Pandemia COVID-19 i jej społeczne konsekwencje, a więc długotrwałe konflikty, splątanie, izolacja i poczucie zagrożenia, to czynniki sprzyjające rozwojowi depresji. Na co powinni zwracać uwagę rodzice? O tym mówią psycholog Łukasz Prysiński i Joanna Wysogląd-Wolniak, lekarz specjalista psychiatra i Kierownik Poradni Zdrowia Psychicznego przy Klinice Wolmed w Dubiu.

Redakcja: Depresja u dzieci – czy jest to częste zjawisko?

Joanna Wysogląd-Wolniak: Depresja ma wiele odmian i nie powinno się ich wszystkich sprowadzać do jednej jednostki chorobowej, ale nie ulega wątpliwości, że stany depresyjne u dzieci stają się zjawiskiem coraz powszechniejszym i coraz bardziej niepokojącym. Na całym świecie odnotowuje się nasilenie zaburzeń nastroju, dotyczy to także naszego kraju.

W jakim wieku może się ujawnić depresja u dziecka?

Joanna Wysogląd-Wolniak: Najnowsze badania drastycznie obniżają wiek, w którym dochodzi do rozpoznania tego zaburzenia i dziś w zasadnie można powiedzieć, że zagrożone są nawet kilkuletnie dzieci w wieku przedszkolnym. Wcześniej lekarze koncentrowali się przede wszystkim na depresji u nastolatków, niemniej jednak rozwój cywilizacyjny znacząco obniżył wiek depresji u dzieci. W krajach rozwiniętych stale prowadzone są badania w tym kierunku, a ich wyniki są niepokojące.

Jak się objawia depresja u dziecka i na jakie zachowania powinni zwracać uwagę rodzice?

Łukasz Prysiński: Depresja jest tożsama z obniżeniem nastroju, utratą napędu, chęci do życia, utratą zainteresowań, zwiększeniem poczucia winy oraz obniżeniem poczucia własnej wartości. Nie oznacza to jednak, że ludzie dotknięci depresją zachowują się podobnie. Wymienione cechy charakterystyczne dla depresji mogą się objawiać w bardzo odmienny sposób. W jednym przypadku możemy mieć do czynienia z osobą smutną, innym razem agresywną. Depresji może towarzyszyć bezsenność lub hipersomnia, brak apetytu lub objadanie się. Przykłady niejednoznaczności tych objawów można mnożyć, dlatego tak trudno rozpoznać depresję we wczesnym stadium.

U dzieci, a w szczególności u nastolatków, depresja bardzo często przechodzi pod postacią tzw. depresji maskowanej. Zaniepokoić rodziców powinny zarówno typowe zachowania depresyjne, czyli apatia, wiecznie kiepski humor, smutek na twarzy, ale także zachowania agresywne, takie jak krzyk, trzaskanie drzwiami, kłótnie z domownikami czy nagłe ataki płaczu. Maską depresji może być także nagła zmiana wyglądu dziecka: dziwna fryzura, kolor włosów, styl ubierania się. Niepokoić może zmiana towarzystwa dziecka. Rodzice powinni także zainteresować się zmianą rytmu dnia dziecka albo diety. No i oczywiście bądźmy czujni na wypowiedzi dziecka dotyczące sensu życia, przemijania czy miłości, bo postrzeganie tych sfer odzwierciedla stan psychiczny.

Czy w czasie pandemii COVID-19 zauważacie Państwo wzrost porad udzielanych dzieciom, młodzieży (czy ich rodzicom) w związku z depresją?

Joanna Wysogląd-Wolniak: Niestety tak. Co prawda dzieci lepiej znoszą pandemię niż rodzice, ale problem narasta. Zauważamy zwiększenie na dużą skalę konfliktów rodzinnych między domownikami na linii rodzice – dzieci, ale też pomiędzy dziećmi i pomiędzy rodzicami. Długotrwałe konflikty, splątanie, zamknięcie i poczucie zagrożenia, to środowisko sprzyjające rozwojowi depresji. Dlatego zgłasza się do nas więcej rodziców zaniepokojonych zachowaniem swoich dzieci. Obserwujemy także dorosłych nastolatków, którzy także zgłaszają się z własnej woli w związku z pogorszeniem nastroju.

Jak pandemia może wpływać na stany depresyjne u dzieci? Zdalne nauczanie, brak kontaktów z rówieśnikami, nowe normy i obostrzenia…

Łukasz Prysiński: Długofalowe, negatywne konsekwencje tych zjawisk będą kolosalne. Rzeczywistość jest dziś tak, że dzieci nie chodzą do szkoły, mają utrudnione możliwości uprawiania sportu, działalność kulturalna jest znacznie ograniczona, możliwości spotykania się i gromadzenia zarówno do celów rozrywkowych, jak i świątecznych są bardzo ograniczone, wiele dzieci obserwuje śmierć bliskich w związku z pandemią. Takie środowisko jest charakterystyczne dla stanu wojny. Jestem przekonany, że w związku z tym wiele dzieci stanie się ofiarami stresu pourazowego, a usuwanie jego skutków będzie trwało latami. Stany depresyjne są nieodłączną częścią przewlekłego stresu po traumie. Od czasów wojny światowej nie było tak niebezpiecznego dla psychiki zjawiska dla wszystkich ludzi, ale dla dzieci szczególnie.

Na czym polega terapia depresji u najmłodszych i jak przebiega?

Joanna Wysogląd-Wolniak: Depresja jest poważnym zaburzeniem psychicznym i powinna być kompleksowo diagnozowana i leczona. Najlepsze rezultaty daje połączenie farmakoterapii i psychoterapii. Leki przeciwdepresyjne pozwalają ustabilizować i kontrolować nastrój dziecka i w pierwszym rzucie na to właśnie stawia się nacisk. Pamiętajmy, że depresja to poważne ryzyko podjęcia próby samobójczej, zatem stabilizacja nastroju jest tu kluczowa.

W drugiej kolejności włączamy psychoterapię, w której pracuje się przede wszystkim nad zmienionym sposobem widzenia siebie i środowiska przez dziecko, a także relacjach z innymi. Powinny zostać zidentyfikowane stresory w środowisku dziecka. Ich identyfikacja pozwala nauczyć je, jak sobie z nimi radzić.

Nieocenione jest także wsparcie rodziców. Terapia rodzinna może być bardzo skuteczna, a przede wszystkim rodzice mogą zostać objęci edukacją, która pozwoli w przyszłości reagować lepiej i szybciej. Na koniec wreszcie, nie bez znaczenia ma dalsze otoczenie dziecka, dlatego stosuje się w praktyce terapeutycznej także konsultacje ze szkołą dziecka i przynosi to pozytywne efekty. Należy pamiętać, że terapia zaburzeń psychicznych jest długotrwała i wymaga cierpliwości i zaangażowania wszystkich, których obchodzi los dziecka.

Co mogą/powinni robić rodzice, aby przeciwdziałać depresji u dziecka?

Łukasz Prysiński: Najważniejsza dla zdrowia psychicznego dzieci jest kochająca rodzina. Dziecko musi mieć poczucie bezpieczeństwa oraz bezwarunkowej miłości. Zaburzenie bezpieczeństwa jest zgubne dla młodej psychiki: brak rodzica, rozwód, praca za granicą któregoś z rodziców, kłótnie czy alkoholizm wykluczają bezpieczeństwo młodych.

Miłość do dziecka musi być bezwarunkowa. Jeżeli dziecko czuje, że jest kochane kiedy się zachowuje w określony sposób, to jego psychika będzie się zaburzać. Uzależnienie ofiarowania miłości w zamian za dobre oceny, wyniki sportowe albo za cokolwiek innego (np. nie możesz chodzić z chłopakiem) jest przez psychologów jednoznacznie potępiane. Nie oznacza to jednak braku granic dla dzieci, ale stawianie ich nie ma nic wspólnego z szafowaniem miłością do dziecka.

Dziękuję za rozmowę.

 

Joanna Wysogląd-Wolniak – lekarz specjalista psychiatra, Kierownik Poradni Zdrowia Psychicznego przy Klinice Wolmed w Dubiu.

 

 

 

 

 

 

dr Łukasz PrysińskiDr Łukasz Prysiński – psycholog w Klinice Wolmed w Dubiu.

 

Ilustracja tekstu: Kat J., Unsplash.com

Leave a Response