TerapiaZdaniem ekspertów

Metoda Kids’ Skills – Dam Radę! w terapii dzieci uzależnionych od telefonu i komputera – cz. II

Skutecznym kierunkiem w pracy z dziećmi jest skupianie się na rozwiązaniach zamiast doświadczanym problemie. Wynika to z przekonania, że dzieci dużo chętniej rozmawiają
o umiejętnościach, rozwoju i poznawaniu nowych rzeczy, niż o tym, co im nie wychodzi lub z czym mają problem.

Kids’ Skills – Dam Radę! to metoda oparta na Podejściu Skoncentrowanym na Rozwiązaniach (PSR). Jest to nurt należący do grupy podejść w psychoterapii określanych mianem terapii konstruktywistycznych. Autorem metody jest dr Ben Furman – fiński psychiatra i psychoterapeuta. Metoda opiera się na kilkunastu krokach, podczas których dziecko, razem z terapeutą oraz przy wsparciu najbliższego otoczenia społecznego, konstruuje nową rzeczywistość, w której problem nie występuje. Pojawia się za to umiejętność, której dziecko się uczy i nad którą pracuje, zwiększając tym samym poczucie własnej skuteczności, pewność siebie, a także rozwijając swoje mocne strony i odnajdując nieuświadomione zasoby.

Przypadek Damiana

Damian to 12-latek, którego rodzice pojawili się w gabinecie terapeuty w związku z jego niepokojącym zachowaniem. Chłopiec coraz więcej czasu spędzał przed komputerem lub wpatrzony w ekran telefonu. Zaczął również dostawać słabsze niż dotychczas oceny w szkole. Rodzice skarżyli się na to, że wykonuje w domu coraz mniej obowiązków. O ile wcześniej wywiązywał się z ustaleń, tak teraz albo odmawiał wykonania danej czynności, albo o niej zapominał. Pozbawianie Damiana możliwości korzystania z komputera i dostępu do telefonu również nie przynosiło efektów. W rodzinie zaczęło pojawiać się coraz więcej kłótni i napięć.

Podczas wspólnego spotkania rodzice zostali poproszeni o podzielenie się tym, co takiego ich syn robi dobrze, w czym odnosi sukcesy i z czego są najbardziej dumni. Okazało się, że pomimo niewłaściwego korzystania z komputera i telefonu, chłopiec wykazuje się również sumiennością i odpowiedzialnością. Potrafi zająć się młodszą siostrą, bardzo lubi gotować (zdarza mu się wyręczać w tym mamę), uczy się gry na gitarze i chodzi na basen.

Damianowi zostały zaprezentowane karty z obrazkami przedstawiającymi różnego rodzaju umiejętności. Chłopiec, po dokładnym przyjrzeniu się im i przeanalizowaniu, wybrał obrazek przedstawiający umiejętność planowania swojego dnia. Następnym krokiem było skupienie się na korzyściach wynikających z przyswojenia tej umiejętności. Wspólnie z terapeutą została stworzona „mapa korzyści”, na której w odpowiednich miejscach, zostały zapisane wszystkie pomysły, jakie przyszły do głowy zarówno Damianowi, jak i jego rodzicom. Zidentyfikowano następujące korzyści:

  • Stanę się bardziej samodzielny;
  • Będę mógł wykonywać swoje obowiązki wtedy, kiedy ja chce;
  • Będę mógł spokojnie pograć na komputerze, kiedy zarezerwuję sobie na to czas;
  • Będę mógł chodzić później spać;
  • Będę mógł poświęcać na naukę tyle czasu, ile potrzebuję;
  • Rodzice będą mieli więcej czasu dla siebie;
  • Rodzice zaczną mi bardziej ufać;
  • Rodzice zaczną brać moje zdanie/plany pod uwagę;

Jednym z kroków metody jest wybranie „magicznej istoty” będącej pomocnikiem oraz nadanie tej umiejętności specjalnej nazwy. Damian uznał jednak, że jest na to za poważny i chce pominąć ten krok.

Ważnym elementem metody Kids’ Skills jest również stworzenie sieci wsparcia – jest to grupa osób, która ma za zadanie pomagać dziecku w procesie przyswajania nowej umiejętności. Osobami, które wybrał chłopiec, byli jego rodzice oraz siostra. Jednym z zadań, jakie zostały im powierzone, było napisanie do chłopca listów, które następnie zostały odczytane na spotkaniu z terapeutą. Miały one zawierać wszystkie te informacje na temat Damiana, dzięki którym chłopiec będzie w stanie osiągnąć swój cel. Był to bardzo ważny element wspólnej pracy, dzięki któremu Damian nabrał jeszcze więcej wiary we własne możliwości i pewności siebie.

Po wspólnym wygenerowaniu różnych pomysłów na to, w jaki sposób Damian może planować swój dzień, ustalono, że rodzice kupią mu kalendarz, w którym będzie mógł zapisywać wszystkie swoje plany i ilość czasu, jaką chce na nie poświęcić. Ku zdziwieniu rodziców, Damian zaczął uwzględniać w kalendarzu również swoje obowiązki. Rodzice uświadomili sobie, że dotychczasowe sposoby ich postępowania były nieskuteczne w związku z czym, bezzasadne byłoby ich kontynuowanie. Chłopiec zaproponował, że gdy rodzice będą mieli do niego prośbę o zrobienie czegoś, mogą zostawiać mu na lodówce karteczkę z czynnością, którą ten wprowadzi do swojego kalendarza. Chłopiec podszedł do tego zadania bardzo poważnie.

Ważnym elementem terapii jest świętowanie jej zakończenia. Zaplanowano, że cała rodzina wybierze się razem na kręgle. Zarówno Damian, jak i jego młodsza siostra bardzo to lubili. Pomysł spodobał się również rodzicom, którzy stwierdzili, że sami z chęcią również by pograli.

Terapeuta podczas ostatniego spotkania wręczył Damianowi dyplom zdobycia umiejętności, na którym zapisane były wszystkie zasoby zidentyfikowane podczas dotychczasowych spotkań. Damian jako ekspert od zarządzania swoim dniem postanowił nauczyć tego samego swoją siostrę. Jak tłumaczył, stanie się ona dzięki temu bardziej samodzielna, a rodzice będą spokojniejsi.

W trakcie procesu terapii terapeuta przesyłał Damianowi i jego rodzicom listy w formie wiadomości e-mail, w których przekazywał najważniejsze informacje z sesji, przypominał o „zadaniach domowych” ustalonych podczas spotkań oraz zasoby chłopca. Chwalił go również za dotychczasowe osiągnięcia i starania. Regularnie mierzono postępy terapii za pomocą skal. Ważnym elementem wspólnej pracy było analizowanie wpływu zmian dokonywanych przez Damiana na pozostałych domowników. Rodzice zaczęli odczuwać więcej spokoju. Zdali sobie sprawę również z tego, że pewne ich reakcje są dużo bardziej skuteczne, a także przynoszą większe efekty niż dotychczasowe sposoby.

Terapia trwała 3 miesiące. Początkowo rodzina spotykała się z terapeutą raz w tygodniu. Po kilku spotkaniach ich intensywność została stopniowo ograniczana. W opinii rodziców chłopiec stał się w wyniku spotkań bardziej dojrzały. Zaczął sam podejmować się różnych aktywności w domu, takich jak: wyciąganie naczyń ze zmywarki, sprzątanie swojego pokoju, wychodzenie z psem na spacer. Damian nadal spędzał czas przed komputerem, ale rodzice przestali postrzegać to jako problem. Chłopiec pomimo grania poświęcał wystarczającą ilość czasu również na naukę i inne domowe obowiązki. W sytuacji, w której rodzice czegoś od niego potrzebowali, wykonywał to z należytą starannością. Poprawiły się również jego oceny w szkole. Damian zaczął częściej chodzić na basen i spędzać więcej czasu z rodzicami, gotując lub grając w gry planszowe.

Autor: Adrian Kondraciuk

Terapeuta TSR, terapeuta uzależnień, certyfikowany praktyk metody Kids’ Skills. Specjalizuje się w pracy z dziećmi, młodzieżą i rodzinami. Pracuje w Poradni Terapii Uzależnień dla Dzieci i Młodzieży w Tarczynie. Prowadzi również Gabinet Psychoterapii Krótkoterminowej w Warszawie. Członek Polskiego Stowarzyszenia Terapeutów Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach, członek nadzwyczajny Polskiego Towarzystwa Psychologicznego oraz członek sekcji Podejścia Skoncentrowanego na Rozwiązaniach Polskiego Towarzystwa Psychologicznego.

Zostaw komentarz