Zaburzenia odżywianiaZdaniem ekspertów

Zaburzenia odżywiania u osób starszych. Rozmowa z ekspertem

zaburzenia odżywiania u osób starszych

Anoreksja, czyli jadłowstręt psychiczny, to tylko jedno z zaburzeń odżywiania, które dotyczy zarówno osób młodych, jak i tych w podeszłym wieku. Jednak w przypadku osób starszych to nie tylko kwestia zmian fizjologicznych, ale również neurologicznych, które przy tym nierzadko są niejako „ukryte” pod innymi schorzeniami. Jak diagnozować i leczyć zaburzenia odżywiania u osób starszych? Wyjaśnia psychoterapeuta i psychodietetyk Małgorzata Borczyk.

Redakcja: Co mówią statystyki, jeśli chodzi o zaburzenia odżywiania u osób 60+?

Małgorzata Borczyk: Nie ma dokładnych badań czy raportów na temat zaburzeń odżywania w grupie osób 60+, a zwłaszcza 70+. Z czego to wnika? Przede wszystkim osoby w tym wieku często nie są przekonane do jakiejkolwiek formy terapii. Ta kojarzy im się z trudnymi chorobami psychicznymi i ostatecznością. Osoby starsze nie trafiają do gabinetu, właśnie ze względu na swoje stereotypowe i krzywdzące przekonania. Może być też tak, że nie stać ich finansowo na terapię. Kolejna rzecz to nakładające się różne czynniki, choćby współwystępujące choroby fizyczne. Brak apetytu może być spowodowany zarówno odrzuceniem jedzenia, jak i chorobami fizycznymi, wynikającymi nierzadko z wieku.

Jakie jest podłoże zaburzeń odżywiania u osób starszych?

Bardzo często, gdy mówimy o osobach starszych, to należy mieć na uwadze, że są to osoby, które np. doświadczyły głodu, biedy, więc ich stosunek do jedzenia jest zupełnie inny. Często osoby starsze wpadają w zaburzenia depresyjne czy lękowe, które mogą „nakręcać” zaburzenia odżywiania. Pamiętajmy, że te osoby mają inną perspektywę, inne rzeczy są dla nich ważne, ciało nie jest dla nich takim priorytetem, jak dla osób młodszych czy w średnim wieku. To nie jest koncept, nad którym oni się koncentrują. I te objawy nie są skoncentrowane na ciele.

Częściej mówimy o kobietach, czy mężczyznach?

Nie ma takich dokładnych danych i statystyk. Natomiast mówi się o tym, że zaburzenia odżywiania częściej występują u kobiet. Ale to się zmienia i z moich obserwacji wynika, że wyrównuje pod względem płciowym.

Kiedy możemy zauważyć problem? Co powinno zaniepokoić bliskich?

Na pewno brak apetytu, przyjemności z jedzenia, odmawianie jedzenia. Ale warto wówczas przyjrzeć się i zastanowić, z jakiego powodu się to dzieje. Może być tak, że człowiek naturalnie traci apetyt z wiekiem, który staje się mniejszy. Może być to też spowodowane obniżeniem nastroju, poczuciem rezygnacji, brakiem chęci zadbania o siebie, nie odczuwaniem przyjemności, w tym przyjemności z jedzenia.

To, co powinno zaniepokoić, to właśnie odmawianie jedzenia, brak przyjemności z jedzenia, lek przed jedzeniem czy specyficznymi produktami. Ale warto popatrzeć na genezę i poszukać powodu, dla którego osoba nie chce czegoś jeść. Bo tych chorób współistniejących będzie w tym wieku więcej i one mogą być powodem. Ale na stosunek do jedzenia i emocje towarzyszące jedzeniu zawsze warto zwrócić uwagę.

Może być też tak, że wystąpi tzw. emocjonalne jedzenie – oprócz odmawiania jedzenia pojawią się np. napady jedzenia. Należy patrzeć, z jakiego powodu to występuje – osoba może mieć obniżony nastrój, lęki i obawy, a jedzeniem chce ukoić emocje.

Jak przebiega leczenie zaburzeń odżywiania u osób starszych?

Przede wszystkim przy leczeniu zaburzeń odżywiania, nawet gdy ma miejsce leczenie szpitalne na początku, to po to, by ustabilizować stan zdrowotny, fizyczny pacjenta. A potem powinno nastąpić leczenie ambulatoryjne, czyli uczestnictwo w terapii. Samo leczenie szpitalnie nie wystarczy, by wyleczyć przyczynę zaburzeń odżywiania.

Jeśli chodzi o narzędzia, to jeszcze raz podkreślę, że trudno jest mówić o osobach starszych inaczej niż na dużym poziomie ogólności. Ale podobnie jak w przypadku innych zaburzeń, bierzemy pod uwagę kontekst, w jakim znajduje się pacjent. Osoby starsze mogą cierpieć z powodu samotności, bólu fizycznego, braku poczucia skuteczności, kontroli, poczucia bycia bezużytecznym, niepotrzebnym. To będzie więc naturalnie inna praca niż z osobami w młodszym wieku. Do tego dochodzi cały obszar związany z kwestią egzystencjalną. Bycia u schyłku życia, podsumowywania pewnych spraw, szukania tego, co można jeszcze zrobić, aby o siebie zadbać, poczuć się spełnionym, zadowolonym, poczuć, że się chce i potrzebuje.

Geriatria jest niezwykle trudną specjalizacją, bo tam jest tyle czynników zazębiających się, że diagnostyka i umiejętność łączenia – również leków, bo przecież pacjenci ci przyjmują różne leki, zarówno na swoje schorzenia fizyczne, jak i czasem psychiczne – będą wpływać na to, jak pacjent się czuje i jaki ma apetyt.

Jak wspierać osoby starsze w leczeniu?

Tu niezwykle ważna jest rola terapeuty. Osoby starsze znajdują się w momencie, w którym większość życia mają za sobą. Stają przed pytaniem „co ja chce teraz z tym zrobić, jak chce teraz żyć?”.

Jeśli terapeuta będzie towarzyszył takiej osobie w takim sensie terapeutycznym i egzystencjalnym, to jest ogromna szansa na sukces. Chodzi o to, aby ten lęk, napięcie i emocje, które im towarzysza, ułożyć, zaakceptować pewne rzeczy, popracować nad akceptacją tego, co się zadziało i nad tym, na co ma się wpływ. I dalej: jak jeszcze można zadbać o życie w takich warunkach, jakie się ma w danym momencie. Ta droga, jak droga każdego, jest trudna. Ale warto patrzeć na starszego wiekiem pacjenta, jak na każdego innego. Wesprzeć go w tym, by zastanowił się, jak to życie przeżyć dobrze i wartościowo, niezależnie od tego, ile tego życia jeszcze zostało.

Dziękuję za rozmowę.

 

Małgorzata Borczyk – Psychoterapeuta, psychodietetyk, Fundacja Ogólnopolskie Centrum Zaburzeń Odżywiania.

Leave a Response